Spirulina

Spirulina to algi (a z naukowego punktu widzenia bakterie) o olbrzymim zasięgu. W tradycyjnej medycynie wykorzystuje się dwa z około 70 oznaczonych gatunków: Arthrospira platensic i A. maxima (dawniej Spirulina platensis i maxima, do dziś czasem te nieaktualne nazwy naukowe używane są w suplementacji i dietetyce). Wbrew temu, co można by się spodziewać, nie są to wcale wynalazki nowoczesnych dietetyków – Spirulina z jeziora Texcoco była ulubionym daniem cesarza Inków, Montezumy. Zresztą w cesarstwie inkaskim był to podstawowy składnik diety.

Ameryka, Afryka i Azja

Różne gatunki i podgatunki oraz szczepy cyjanobakterii z tego rodzaju zasiedlają zbiorniki wodne (słone i słodkie) na całym świecie. Tradycyjnie jako dodatek do żywności stosowane są w południowej Azji, centralnej Ameryce oraz wokół jeziora Czad. Wszędzie tam udokumentowane są w różny sposób przepisy i zalecenia dotyczące przyjmowania Spirulina jako suplementu czy surowca zielarskiego, natomiast zarówno w Azji, jak i w Ameryce tradycja ta urwała się nagle w wieku XVI, co prawdopodobnie spowodowane było znaczącym obniżeniem jakości wód w jeziorach, z których wcześniej cyjanobakterie pozyskiwano. W Afryce w związku z tym, że przez długi czas nie budowano tam europejskich osad, Spirulina pozostała surowcem spożywczym i zielarskim na dłużej.

Suplementem nie była, ale jest

Tradycja rejonów, w których algi z rodzaju Spirulina naturalnie pozyskiwano nie mówi nic o ich zastosowaniu jako surowca zielarskiego na szerszą skalę – był to raczej produkt uniwersalny, który stosowano pomocniczo przy leczeniu wielu chorób, ale prawdopodobnie bez widocznych sukcesów. To zresztą zrozumiałe – jeśli algi te stanowiły ważny składnik diety, a często były nawet jej podstawą, nie pojawiały się żadne niedobory, które można by było zniwelować poprzez zwiększenie podaży alg.

W 1974 roku po przeprowadzeniu szeregu badań i analiz WHO wydała oświadczenie, w którym zaznaczono korzystną rolę wprowadzenia do jadłospisu osób z niedoborem żelaza alg z rodzaju Spirulina. Obecnie jest to twierdzenie mocno podważane, a w 2013 roku EFSA odrzuciła sprawozdania mówiące o korzystnym działaniu Spirulina na utrzymanie stężenia glukozy. Obecnie zarówno środowiska akademickie, jak i dietetycy i zielarze, skupiają się raczej na innej właściwości tych bakterii, a mianowicie olbrzymiej zdolności do neutralizacji jonów metali ciężkich in vitro i in vivo, co może przynieść znaczące odkrycia w dziedzinie żywienia.

Co o tym myśleć?

Tradycyjnie Spirulina to algi stanowiące podstawę pożywienia, więc naiwnością byłoby sądzić, że suplementacja przez dodanie kilkunastu gramów dziennie będzie w stanie przynieść radykalne zmiany (w takim układzie przyjęcie dawki takiej, jak dawniej jedli Inkowie i Aztekowie musiałoby skończyć się przedawkowaniem i śmiercią), natomiast pod pewnymi względami jest to surowiec naturalny, który prawdopodobnie pozwoliłby wyrugować kilka syntetycznych i niezbyt skutecznych suplementów diety, szczególnie w grupach, u których stosowanie syntetycznej suplementacji jest niezalecane.

Przejdź do:
Zielona herbata