Łuska gryki

Gryka zwyczajna to roślina, która pochodzi najprawdopodobniej z surowego klimatu i ubogich gleb gór Azji. Obecnie jest to jedna z najpopularniejszych roślin uprawnych i była znana w Europie już od bardzo dawna. Jest to jednak tutaj tylko roślina uprawna, z rzadka dziczejąca (archeofit). Z ziaren gryki przez bardzo długi czas wykorzystywano jedynie wnętrze, czyli ziarna. Łuski nie miały znaczenia kulinarnego, ale techniczne, ponieważ służyły – i nadal służą – do wypychania poduszek, a dawniej również zabawek. Są jednak cennym składnikiem wielu mieszanek zielarskich, a dziś odkrywamy je nowo, bo okazuje się, że choć rzadko się o tym mówi, to już bardzo stare przepisy znalazły dla łuski gryczanej wiele zastosowań.

Łuska gryczana na głód

Łuski gryczane były wykorzystywane jako surowiec spożywczy w czasie głodu – tak naprawdę nie są w stanie dostarczyć energii, ale znakomicie wypełniają treść żołądka, stając się tym samym narzędziem do oszukiwania głodu. Tym samym jednak stała się łuska gryki znakomitym środkiem używanym w czasie diet redukcyjnych – wypełnia żołądek, niwecząc uczucie głodu, ale jednocześnie nie dostarcza wartości energetycznej. W dawnych przepisach rolę wypełniacza przypisywano łusce gryczanej po zmieleniu i używano jej do wypieku głodowego chleba.

Łuska gryki pomocna w leczeniu

Fakt, że łuska gryki jest zasadniczo niestrawna nie oznacza, że jest to surowiec bezużyteczny. Od najdawniejszych czasów zarówno z krajów azjatyckich, jak i europejskich mamy dowody używania łusek gryczanych w celach leczniczych. Szczególnie skuteczne są w oczyszczaniu jelit, więc w każdej sytuacji nieżytu pokarmowego jak najbardziej były stosowane. Niestrawne, dość „szorstkie” w dotyku łuski mechanicznie czyszczą jelito, pozwalając na naturalny proces przywracania równowagi bakteryjnej. Odpowiednia ich ilość reguluje oddawanie stolca i poprawia wchłanianie substancji odżywczych w jelicie cienkim, o czym wiedziano już dawno, ponieważ paradoksalnie głodowy chleb mógł być niemal tak samo odżywczy, jak ten wypiekany jedynie z dobrej mąki, co było wynikiem nie w składzie pieczywa, ale w sposobie wykorzystywania związków mineralnych przez organizm.

Choroby cywilizacyjne? Łuska gryczana pomoże

Myli się ten, kto myśli, że choroby cywilizacyjne pojawiły się niedawno: one istniały od zawsze. Nadwaga, nadciśnienie, zagrożenie zawałem, miażdżyca, problemy zdrowotne na tle nerwowym – te wszystkie problemy były znane już setki lat temu, a łuska gryczana pozwalała się z nimi uporać. Dawne przepisy – choć bez uzasadnienia – stwierdzały, że jedzenie zmielonej łuski gryczanej poprawia ogólny stan zdrowia, uodparnia na wiele chorób „cywilizacyjnych” i gwarantuje piękniejszą i zdrowsza starość. Dziś przypuszcza się, że za to działanie odpowiada zestaw 6 przeciwutleniaczy zawartych w łuskach gryczanych. Nie ma ich tam przesadnie dużo, ale ilość ta jest już na tyle znaczna, że można z powodzeniem założyć, że robi różnice, tym bardziej że z chorobami cywilizacyjnymi zawsze związany jest większy stres oksydacyjny.

Przejdź do:
Melisa liść